GP Holandii dopiero w sezonie 2021?

Ze względu na pandemię koronawirusa, wczoraj zadecydowano przełożeniu GP Holandii i Hiszpanii na inne terminy. GP Monako w ogóle się nie odbędzie.

– Mielibyśmy dużo więcej kłopotów, gdyby wyścig odbył się trzeciego maja. Pomijając, że byłoby to nierozsądne, to również nieetyczne – mówił Jan Lammers, szef holenderskiej rundy mistrzostw świata F1.

Sceptycznie podchodzi też do sugerowanego sierpniowego terminu.

– Jak bardzo jest to realne i czy w ogóle tego chcemy jako kibice – zastanawiał się. – Najpierw musimy do lipca zlikwidować tego wirusa w kraju i na świecie. Chcemy, aby ludzie jadąc do nas mieli dobre samopoczucie. Czy jest to osiągalne w sierpniu?

– Priorytetem jest, abyśmy byli zdrowi. Ruszymy tylko wtedy, gdy społecznie, ekonomicznie i sportowo będziemy gotowi. Tak na razie nie jest – dodał.

Dyrektor toru Zandvoort – Robert van Overdijk przyznał, że realne może być przesunięcie powrotu F1 do Holandii na 2021 rok.

– Oczywiście uważnie przyglądamy się bieżącym wydarzeniom, ale patrzymy też na przyszłoroczne daty – przekazał. – Nikt nie ma szklanej kuli. Nikt nie wie, kiedy będziemy kontrolowali tego wirusa i czy w ogóle to się uda. Dlatego nic nie gwarantujemy.

Czytaj również:

Polecane video





Więcej na ten temat – Źródło informacji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *